Myślę, że...

Od 1 stycznia 2021 roku obowiązuje ROZPORZĄDZENIE MINISTRA KLIMATU I ŚRODOWISKA w sprawie rodzajów wyników pomiarów prowadzonych w związku z eksploatacją instalacji lub urządzenia i innych danych zbieranych w wyniku monitorowania procesów technologicznych oraz terminów i sposobów prezentacji.

Po pierwszym pobieżnym przeczytaniu rozporządzenia, miałam jedno spostrzeżenie, po ponownym przeczytaniu doszło jeszcze jedno. I o tych dwóch kwestiach chciałabym napisać.

W Rozporządzeniu w § 7 i § 8, zostało użyte sformułowanie: „termin zakończenia pomiarów”, Poniżej przytaczam dokładnie te zapisy:

Wyniki pomiarów oraz inne dane przedkłada się:

2)  w przypadku pomiarów okresowych wykonywanych częściej niż jeden raz
w miesiącu – w ciągu 30 dni od dnia zakończenia kwartału, w którym pomiary zostały wykonane;

3)  w pozostałych przypadkach – w ciągu 30 dni od dnia zakończenia pomiaru.

  • 8. Wyniki wstępnych pomiarów emisji substancji lub energii wprowadzanej do środowiska prowadzonych dla:

1) instalacji nowo zbudowanej lub zmienionej w istotny sposób, z której emisja wymaga pozwolenia,

2) nowo zbudowanego lub zmienionego w sposób istotny źródła spalania paliw,
o którym mowa w art. 147 ust. 4a usta- wy, będącego częścią instalacji wymagającej zgłoszenia

– przekazuje się w formach i układach określonych dla pomiarów okresowych, w ciągu 30 dni od dnia zakończenia pomiarów.

Jak możemy przeczytać, w określonych przypadkach termin przekazania pomiarów ustalony został następująco: „w ciągu 30 dni od zakończenia pomiarów”

Pytanie brzmi: co znaczy „zakończenie pomiarów”, kiedy to ma miejsce? Czy jest to data zakończenia pomiarów na obiekcie, czy data widniejąca na sprawozdaniu z badań?

Już w roku 2012 (dokładnie 2 kwietnia), Polskie Stowarzyszenie Laboratoriów Emisyjnych wystosowało pismo do Głównego Inspektora Ochrony Środowiska
z pytaniem jak należy rozumieć to sformułowanie.

Odpowiedź otrzymaliśmy 16 maj 2012 r., z której wynika, że termin zakończenie pomiarów odnosi się do daty sporządzenia raportu.

Do dnia dzisiejszego wiele laboratoriów posługuje się tym pismem, ponieważ klienci stale mają wątpliwości jak rozumieć ten termin i zdarza się, że w zapytaniu ofertowym stawiają wymagania przesłania sprawozdania pomiarowego w terminie 30 dni od pobrania próbek na obiekcie. Pomiarowcy dobrze wiedzą, iż w wielu przypadkach jest to nie możliwe i niewykonalne. Laboratorium wyjeżdżając z obiektu pomiarowego, nie posiada jeszcze gotowych wyników. W zależności od zakresu badań, a tak jest np.
w przypadku badania dioksyn i furanów oraz metali ciężkich i rtęci, pobrane próbki przekazywane są dalej do innych laboratoriów akredytowanych i dopiero po otrzymaniu od nich sprawozdań, można zacząć wykonywać obliczenia i pisać sprawozdanie z całości badań, które zostanie przesłane do Zamawiającego. Można założyć, że od daty widniejącej na sprawozdaniu liczony jest termin 30 dni na dostarczenie Urzędowi wyników pomiarów, przedstawionych w sposób wymagany przez Rozporządzenie.

Kolejnym zapisem wymagającym wyjaśnienia, mam nadzieję, że ono wkrótce nastąpi, jest ilość pobranych próbek do uśrednienie.

W tabeli nr 4, w Rozporządzeniu, do prezentacji wyników z badań znajdują się trzy rubryki do zapisania wyników pobranych próbek, na podstawie których liczona jest średnia wartość, uznana za wynik pomiaru. Do tej pory laboratoria akredytowane, chyba, że klient życzył sobie inaczej, uśredniały wynik na podstawie dwóch pobranych próbek (tak jak podaje Norma PN-Z-04030-7:1994). W rozporządzeniu pod tabelką
w przypisie 1) podane jest wyjaśnienie dotyczące ilości uśrednianych próbek. Cytuję: „Ilość próbek jest zależna od wymagań ustalonych w pozwoleniu na wprowadzanie gazów lub pyłów do powietrza albo pozwoleniu zintegrowanym lub metod badawczych”.

  

Do tej pory nie spotkałam się z żadną decyzją pozwolenia na emisję do powietrza (sektorową), w której byłaby zapisana sentencja, ile pomiarów należy uśrednić (2 czy 3). W pozwoleniach zintegrowanych jest podobnie, chociaż doszły mnie słuchy, że przemysł papierniczy i produkcja płyt drewnopochodnych, mają takie zapisy
w pozwoleniu zintegrowanym. Z tego co udało mi się ustalić, to są to tylko 2 zakłady. Dowiedziałam się również, że wynika to z konkluzji BAT. Przeszukałam konkluzje BAT dla energetyki i nie znalazła obowiązku zamieszczenia tej informacji w Decyzji PZ, jedynie w definicjach uśredniania jest taki zapis: „uśredniania wyników pomiarów: definicje: Średnia wartość uzyskana na podstawie trzech kolejnych pomiarów,
z których każdy trwa co najmniej 30 minut”  i  przypis : (1) Dla każdego parametru, jeżeli ze względu na ograniczenia dotyczące pobierania próbek lub ograniczenia analityczne, zastosowanie 30-minutowego pomiaru jest niewłaściwe, stosuje się odpowiedni okres pobierania próbek. W przypadku PCDD/F stosuje się okres pobierania próbek trwający od 6 do 8 godzin”.

Pozostaje więc wiele pytań, np. czy i kiedy urzędy zaczną w decyzjach zapisywać taki obowiązek, czy nie wydłuży to procesu wydawania decyzji, który obecnie jest przeciągany znacznie poza granice ustawowe?

Może ktoś czytający tego bloga podzieli się swoją wiedzą na ten temat. Przeszukałam konkluzje BAT dla produkcji płyt drewnopochodnych, dla przemysłu papierniczego
i nie znalazłam tych zapisów, z wyjątkiem definicji w Konkluzjach BAT dla energetyki.

W przypisie 1) pod tabelką nr 4 Rozporządzenia, jest jeszcze zapis, że zależy to od stosowanej metody pomiarowej. Rozumiem, że należy kierować się w tym przypadku normami technicznymi i zgodnie z nimi ustalać ilość pomiarów do uśrednienia. Pozostaje jeszcze pytanie, czy normy ogólne, takie jak PN-EN 15259:2008 (Jakość powietrza - Pomiary emisji ze źródeł stacjonarnych - Wymagania dotyczące miejsc pomiaru i odcinków pomiarowych, celu i planowania pomiaru oraz sprawozdania)
w tym przypadku należy brać również po uwagę?

Czy to oznacza, że jednak z czasem przejdziemy na uśrednianie trzech wyników i wrócimy od zasad obowiązujących jeszcze pierwszych pomiarów?

Obecnie wiąże się to ze wzrostem cen pomiarów i w niektórych przypadkach będzie to znaczny wzrost, nawet o 50%. Pobór trzech próbek znacznie wydłuży pobyt ekipy pomiarowej na instalacji, w niektórych przypadkach nawet o jeden dzień, oraz zwiększy koszty oznaczeń pobranych próbek. Według mnie koszty pomiarów wzrosną od 130-150% na jednym przekroju.

 

Proszę, podzielcie się ze mną swoimi doświadczeniem. Napiszcie, jak wy to rozumiecie i jak stosujecie. Czy mieliście takie przypadki na audytach, że auditor zapytał, dlaczego dwa, a nie trzy? Podzielcie się proszę ze mną i z nami swoją wiedzą.  Proszę o przesyłanie komentarzy na Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript..

MD

 

 

 

 

 

 

 

 

Szukaj